Dawno nie
pisałam, przepraszam, ale ja mam tylko 13 lat i nie dam rady „ogarnąć”
wszystkiego w jednym czasie. Szkoła, dom, lekcje… No, ale teraz powracam i w
dzisiejszym poście, chcę pokazać Wam, że nie trzeba wyjeżdżać na drugi kraniec
świata, aby zobaczyć to, co piękne.
Otóż, Polska
to taka mała „ Ameryka”. Może to śmieszne porównanie, ale mi się wydaje, iż
prawdziwe. Jest tutaj wszystko: góry, morze, jeziora, rzeki, wsie, miasta itp.
Wiele osób a zwłaszcza tych młodych, nie docenia swojego kraju i zamiast na
weekend majowy pojechać w polskie góry, to oni jadą na Majorkę. Ten post chcę
powierzyć osobom, które wyjeżdżały już dużo za granicę, więc teraz przyszedł
czas na Polskę.
Poznań
– stolica koziołków.
Poznań
odwiedziłam w sierpniu. W drodze myślałam sobie:” Poznań.. przecież tam nic nie
ma ciekawego, po co ja tam jadę”. Ale gdy pierwszego dnia spacerowałam po
rynku, od razu zmieniłam przemyślenia. Poznań to istna kraina koziołków, które
przeciągają turystów. W dzień jest to raj dla turystów a nocą kawiarenki
oświetlone żółtymi lampami zapraszają przechodniów.